Wycieczki


ROK SZKOLNY 2017/2018

WYPRAWA NA MOGIELICĘ KLAS VII- 19 X 2017r.

Dziewiętnastego października wraz z uczniami klasy VII siódmej „b”, wychowawcami oraz Panią Magdą Mąką i Panią Jolą Bukowiec wyruszyliśmy na jesienną wycieczkę turystyczno-krajoznawczą. Naszym celem było zdobycie szczytu Mogielicy (1170m n.p.m.).

O godzinie ósmej wyjechaliśmy autobusem spod szkoły z bardzo sympatycznym, zaprzyjaźnionym kierowcą Panem Wackiem, z nim zawsze droga mija szybko i przyjemnie.Po godzinie dotarliśmy na miejsce rozpoczęcia wędrówki, czyli do Przełęczy Rydza Śmigłego. Przewodnikiem na szlaku był Pan Wojciech Karteczka, który już na samym początku opowiedział nam historię Pomnika Rydza- Śmigłego (tzw. Pomnika Spotkania Pokoleń). Zielonym  szlakiem ruszyliśmy na Mogielicę. Podczas wędrówki mogliśmy podziwiać uroki pięknej polskiej jesieni-kolorowe drzewa, wspaniałe okoliczne góry, łąki błyszczące w słońcu kroplami rosy.

Po trzech godzinach dotarliśmy na szczyt. Tutaj rozpościerał się widok, który zapierał dech w piersi. Kiedy wszyscy nacieszyli się wspaniałą panoramą, mieliśmy czas na odpoczyneki zjedzenie zapasów z plecaków. Po godzinie świetnej zabawy musieliśmy niestety wracać. Jeszcze na chwilę zatrzymaliśmy się na Polanie Stumorgowej, skąd widok był naprawdę urzekający. Tatry na horyzoncie robiły wrażenie. Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni z wycieczki, wsiedliśmy do autobusu i wróciliśmy do Laskowej. Będziemy wspominać tę wspaniałą wyprawę bardzo długo.

Maks Tokarczyk klasa 7 a

WYCIECZKA KL. II  GIMNAZJUM NA MOGIELICĘ (27 WRZEŚNIA 2017 r.)

ROK SZKOLNY 2016/2017

WYCIECZKA DO WROCŁAWIA I GÓR STOŁOWYCH

Klasy III w tym roku szkolnym w dniach 22-24 maj udały się na trzydniową wycieczkę do Wrocławia i Gór Stołowych.

WYCIECZKA W BIESZCZADY

W dniach od 17 maja do 19 maja odbyła się wycieczka klas I Gimnazjum w Bieszczady.

WYCIECZKA DO WARSZAWY I SANDOMIERZA

W dniach od 10  do 13 maja klasy II Gimnazjum były na wycieczce w Warszawie i Sandomierzu.

WYCIECZKA KL. III A I B NA MOGIELICĘ (26 WRZEŚNIA 2016 r.)


Gory, nase gorecki - piykniy wos widać
Kie se spoziyrom na wos, jest co podziwiać.

 

 

Mamy piękną polską jesień. To czas, kiedy krajobraz kusi swą urodą, by wyruszyć na turystyczne szlaki. Nasze klasy (III a III b) skorzystały z zaproszenia przyrody
i ruszyły w drogę, by nacieszyć oczy paletą cudnych barw, oddychać świeżym górskim powietrzem i miło spędzić czas w gronie wychowawców - Pani Ireny Orzeł, Pani Anety Szewczyk, Pana Wojciecha Karteczki i Pana Tomasza Zawady, oraz w towarzystwie koleżanek i kolegów.

W poniedziałek 26 września postanowiliśmy zdobyć najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego - Mogielicę (1171 m n.p.m.). O godzinie 8.00 wyruszamy spod szkoły naszym gimbusem kierowanym przez niezawodnego Pana Jana Wróbla do Chyszówek, skąd już pieszo docieramy do Przełęczy Rydza - Śmigłego. Przed wyruszeniem na szlak Pan Wojciech Karteczka wzbogaca naszą wiedzę historyczną, wyjaśniając, że pomnik marszałka został usytuowany tutaj w 1938 r. z inicjatywy społeczeństwa powiatu limanowskiego, by upamiętnić zdarzenia, które rozegrały się w rejonie przełęczy nocą z 23 na 24 listopada 1914r. Edward Rydz- Śmigły, dowodząc I Pułkiem Legionów, w rejonie przełęczy zaskoczył kozaków generała Dragomirowa i 83 wziął do niewoli.

Szlakiem zielonym ruszamy na szczyt. Widoki niesamowite. Morze mgieł,
z którego jak wyspy wyłaniają się szczyty gór. Chce się wykrzyczeć: „Nic mi, świecie, piękności twej zmącić niezdolne!”. Pan Wojtek znów karmi nas swą wiedzą i wyjaśnia, że nazwa Beskid Wyspowy wprowadzona została do literatury przez Kazimierza Sosnowskiego, nauczyciela i pioniera turystyki górskiej w tym regionie. Podobno powstała pod wpływem wrażenia, jakie wywarły na nim te góry, gdy je zobaczył wczesnym rankiem.

O godzinie 10.00 zdobywamy szczyt. Pośrodku leśnej polany stoi wieża widokowa, na którą wychodzą ci, którzy nie mają lęku wysokości. Chwila na oddech, czas na upieczenie kiełbas i niekończące się pogaduszki. I znów lekcja historii. Zwracamy uwagę na tablicę z informacją, że w styczniu 1944r. rozbił się na wschodnich zboczach Mogielicy niemiecki bombowiec.

Około godz.12.00 schodzimy na Polanę Stumorgową i przez chwilę podziwiamy panoramę. Magii Beskidu Wyspowego o tej porze roku nie oddadzą żadne słowa. Ktoś szepcze: „Fantastycznie!”. Inny dodaje: „Może zostańmy tutaj!”. Czas na chwilę się zatrzymał, a wielu z nas miało wrażenie, że w obliczu potęgi gór jest mały, maleńki, ale szczęśliwy.

Telefon od Pana Jana i słowa: ,,No, gdzie jesteście, bo ja o godz.14.30 czekam
w Zalesiu” przysłowiowo sprowadziły nas na ziemię. Ruszamy szlakiem przez las. Zatrzymujemy się co pewien czas, bo Pan Wojtek – jak na przewodnika przystało, wciąż opowiada jakąś ciekawostkę. Potem już asfaltową drogą spieszymy na umówione miejsce.

 Siedząc w autobusie, planujemy kolejne wyprawy. Mówimy, że może warto założyć Szkolne Koło Krajoznawczo – Turystyczne. Parę godzin na szlaku Beskidu Wyspowego i tak wiele emocji, tyle planów, zaś głęboko w sercu słowa Jana Pawła II, które można przeczytać wyryte na krzyżu umiejscowionym na wschód od szczytu Mogielicy: „Wobec piękna gór czuję , że On jest! I wtedy zaczynam się modlić.” 

WYCIECZKA KLAS II DO WARSZAWY I SANDOMIERZA (23.05 - 26.05. 2016 r.)

 

„JAK PRZYGODA TO - TYLKO W WARSZAWIE”

     Od początku roku szkolnego uczniowie drugich klas gimnazjum z niecierpliwością czekali na TEN majowy dzień -  dzień, w którym mieli rozpocząć swoją trzydniową przygodę w stolicy. Dzień wycieczki do Warszawy. Gdy już zniecierpliwieni dotrwaliśmy do 23 maja, o godz. 3 w nocy szczęśliwi, choć wybudzeni ze snu zjawiliśmy się pod szkołą i stamtąd wyruszyliśmy na podbój stolicy. Jazda dłużyła się i dłużyła, ale w końcu udało się – wszyscy szczęśliwie dotarliśmy do tego pięknego miasta i zaczęło się…  ZWIEDZANIE!

      Na pierwszy ogień poszło Muzeum Powstania Warszawskiego. Po zakończeniu zwiedzania wszyscy wyszliśmy z muzeum z otwartymi z zachwytu buziami. Warto było, zachęcamy. Następnie odwiedziliśmy Zamek Królewski -  niesamowite dzieła sztuki i zapierająca dech w piersiach architektura. Potem spacer po Starym Mieście w towarzystwie cudownej, słonecznej pogody. Czegóż chcieć więcej?...  Na przykład: zdjęcia grupowego pod Pałacem Prezydenckim…  Gdy to wszystko zostało już spełnione, mogliśmy wreszcie pojechać do naszego przytulnego schroniska, zjeść smaczną obiadokolacją, pograć w piłkę nożną , gdzie oczywiście, nie obyło by się bez jakiejś przygody, na przykład fikołków z panem Tomkiem Zawadą w roli głównej. Zmęczeni tymi  wszystkimi  atrakcjami, mogliśmy wreszcie położyć się do łóżek -  nawet jeśli były to łóżka szpitalne ;).

     Drugiego dnia naszej wspaniałej wycieczki, co prawda trochę w okrojonym składzie, wyruszyliśmy do Centrum Nauki Kopernik, gdzie odbyliśmy cudowny, podniebny sen.  Zachwyceni pięknym niebem ruszyliśmy na Stadion Narodowy, a potem w ekspresowym  tempie do Sejmu. Kolejnym punktem naszej wycieczki były piękne Łazienki Królewskie, gdzie wsłuchując się w muzykę Chopina, podziwialiśmy niesamowite budowle, rzeźby i pomniki.Po wspaniałych wrażeniach, jakie wywołały w nas te zabytki, wznieśliśmy się na wyżyny, to znaczy na trzydzieste piętro Pałacu Kultury i Nauki, gdzie z tarasu widokowego podziwialiśmy wspaniałą panoramę Warszawy. Gdy już trochę obniżyliśmy loty, zaczął się zakupowy szał, w tak długo wyczekiwanych Złotych Tarasach. Po zakończonych udanych zakupach, wróciliśmy do schroniska i po zjedzeniu pysznego kisielu, tak uwielbianego przez naszych drogich nauczycieli, położyliśmy się do snu.

     Wczesnym rankiem, wszyscy spakowani wyruszyliśmy w kierunku Sandomierza, niestety powoli zmierzając już do domu. Po paru godzinach jazdy niespodziewanie, niezapowiedzianie i niesłychanie zatrzymaliśmy się w lesie,  przestraszeni wysiedliśmy z wygodnego autokaru, zmierzając, jak się później okazało, do Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie. Po obejrzeniu całego dworku wraz z otaczającym go ogrodem i wyrecytowaniu fraszek, wyruszyliśmy do Sandomierza. Gdy wreszcie tam dotarliśmy, spacerując ,zwiedzaliśmy miasto.  Nie zdziwcie się, jeśli zobaczycie nas w nowych odcinkach serialu „Ojciec Mateusz” ;).  Wróciwszy do autobusu, słuchając muzyki „zapodawanej” przez naszego kierowcę – pana Wacka, zatrzymując się tylko w McDonaldzie, żeby uzupełnić zapasy jedzenia, dotarliśmy prosto do Laskowe i zrozpaczeni, że „To już jest koniec…” skierowaliśmy się  do domów -  prosto w ramiona naszych kochanych rodziców.

     Ta wspaniała wycieczka na pewno długo pozostanie w naszej pamięci, a kupione tam pamiątki będą nam o niej przypominać. Każdemu życzymy tak cudownej wyprawy, która mimo upadków co niektórych, była najlepsza na świecie. Drodzy wychowawcy  ( P. K. Banaś, P. I. Orzeł, P. W. Karteczka) z  całego serca dziękujemy.

Kinga Filipek

WYCIECZKA KLAS I W BIESZCZADY (18.05 - 20.05. 2016 r.)

Kontakt z nami

Zespół Szkół
im. Janusza Korczaka

Laskowa 2
34-602 Laskowa

tel.: (18)3333010 
fax: (18)3370833 
zslaskowa@zslaskowa.edu.pl

Galeria prac Uczniów